fbpx

sesja ciążowa Ani i Łukasza / lifestyle

W ostatnią niedzielę miałem niesamowitą frajdę pracować z Anią i Łukaszem podczas sesji ciążowej w ich domu. Łukasza poznałem w 2017 roku kiedy z polecenia wspólnych znajomych zwróciłem się do Niego w sprawie wykonania tatuażu (dla mnie Łukasz to level master). Niedługo później poznałem Anię, przyszłą żonę Łukasza (akurat wpadła do studia kiedy Łukasz rzeźbił mój tatuaż. Jeśli twój zaufany facet od tatuażu jest równocześnie świetnym rozmówcą (tak dobrym, że zapominasz o bólu podczas tatuowania), to znajomość prawie na pewno się rozwinie. Tak też się stało. Tatuaż był i jest, doszły nowe, Ania i Łukasz są małżeństwem, brzuszek z “niespodzianką” rośnie, zatem czas na sesję! Praca z nimi to była przyjemność, wiem to slogan, ale tak było. Zdjęcia robiły się same ponieważ oboje byli naturalni i układali się przed obiektywem mega swobodnie. W sesji towarzyszył nam pies Bimber, cudowne pogodne stworzenie o pyszczku szczeniaka choć ma już 4 lata. sami oceńcie jak nam poszło. Zapraszam!

foto: Jacek Radunc